Polowanie na bursztyn
Morskie wybrzeże usiane jest drobinkami które są pozostałością po tym z czego słynęło wybrzeże wiele wieków wcześniej. To tam pojawiały się wyprawy handlowe z samego odległego Rzymu. Nawet dzieci kojarzą termin „złoto Bałtyku”- bursztyn. Czyli upraszczając skamieniała żywica z drzew które rosły na ziemi kilkadziesiąt milionów lat temu. Obecnie handel bursztynem prowadzony jest na zdecydowanie mniejszą skalę z tej prostej przyczyny że zasoby tego surowca powoli niestety się wyczerpują. W niczym to jednak nie przeszkadza tym którzy spędzają wczasy nad morzem. Potrafią tacy spacerowicze wyszukiwacze poświęcić i cały dzień na to by poruszając się w iście żółwim tempie wypatrywać wśród kamyków i resztek glonów małych drobinek bursztynu. Takich które osób żyjących z handlu tym surowcem nawet by nie zainteresowały. Natomiast dla osoby która spędza raz na jakiś czas wczasy nad morzem taki mały bursztyn jest wspaniałą formą pamiątki. Znacznie ciekawszą niż taka kupiona w kiosku. Dlatego z każdej wyprawy przywożą konsekwentnie kolejne okruszki.